Bez smartfona nie ma podróży
Turyści są coraz bardziej uzależnieni od urządzeń mobilnych i oczekują, że usługodawcy będą komunikowali się z nimi tym kanałem – wynika z badań firmy Travelport.
Czytaj więcej...
Nie piszmy ustawy o POT?
Systemu promocji turystyki w Polsce nigdy nie było - trzeba go stworzyć od nowa. Potrzeba o wiele więcej niż jedynie nowelizacji ustawy o POT.
Czytaj więcej...
Promocja turystyki - co poszło źle
Trudno dziś uwierzyć w to, że na początku wieku na naszych rozwiązaniach w zarządzaniu promocją turystyczną wzorowały się inne kraje. Co poszło nie tak - dowiemy się na III Forum Promocji Turystycznej
Czytaj więcej...
Warszawa czarterem z Radomia
Prezes PPL powiedział, że Lotnisko w Radomiu rekomendowane jako komplementarne dla Lotniska Chopina – podała PAP.
Czytaj więcej...
Co ma piernik do turystyki?
Jednym z gości III Forum Promocji Turystycznej będzie Andrzej Olszewski, twórca Żywego Muzeum Piernika. Opowie o tym, jak stworzyć produkt, który sam w sobie stanowi promocję dla miasta.
Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • Bez smartfona nie ma podróży
  • Nie piszmy ustawy o POT?
  • Promocja turystyki - co poszło źle
  • Warszawa czarterem z Radomia
  • Co ma piernik do turystyki?

Reklama

Reklama

czwartek, 14 grudzień 2017 00:24

Neckermann otwiera sezon narciarski (cz. II)

Napisane przez AG
Wyciąg orczykowy na lodowcu Wyciąg orczykowy na lodowcu AG

Kolejne dwa dni Skiopeningu Neckermann Podróże w Maso Corto, to jazda na nartach, zawody, dobra zabawa – jak codziennie przy muzyce puszczanej przez Grześka z Radia Eska.

We wtorek od rana chętni stawali w szranki zawodów narciarskich zorganizowanych przez ekipę ze Ski Team. Pogoda dopisał, przestał wreszcie sypać śnieg. Część narciarzy podjechała kabinką na lodowiec – kapitalne widoki rekompensowały zimny i porywisty wiatr.
A wieczorem – szaleństwo w hotelowym barze. Najpierw zwycięzcy zawodów odebrali z rąk Adam Małysza i prezesa Krzysztofa Piątka nagrody. A potem już zaczęły się tańce – już nie trzeba pisać, kto puszczał muzykę…
Kolejny dzień – środa. Słonce zaszalało i zdobyło całe niebo. Więc prawie wszyscy – na lodowiec. Po pewnym czasie niespodzianka – kolejka uległa awarii i spora grupa musiała być ewakuowana ratrakiem. A po kolacji – jazda nocna i znowu zabawa przy muzyce zapewnionej przez niestrudzonego Grześka z radia Eska. W czwartek ostatni dzień Skiopeningu.