Co ma piernik do turystyki?
Jednym z gości III Forum Promocji Turystycznej będzie Andrzej Olszewski, twórca Żywego Muzeum Piernika. Opowie o tym, jak stworzyć produkt, który sam w sobie stanowi promocję dla miasta.
Czytaj więcej...
Promocja turystyki - co poszło źle
Trudno dziś uwierzyć w to, że na początku wieku na naszych rozwiązaniach w zarządzaniu promocją turystyczną wzorowały się inne kraje. Co poszło nie tak - dowiemy się na III Forum Promocji Turystycznej
Czytaj więcej...
Wiceprezydent Wrocławia na Forum
Magdalena Piasecka, wiceprezydent Wrocławia będzie gościem III Forum Promocji Turystycznej, które odbędzie 19 kwietnia we Wrocławiu.
Czytaj więcej...
Warszawa czarterem z Radomia
Prezes PPL powiedział, że Lotnisko w Radomiu rekomendowane jako komplementarne dla Lotniska Chopina – podała PAP.
Czytaj więcej...
Naprawa zarządzania promocją
archiwum prywatne Ile wiemy o tym, na czym polega system zarządzania promocją turystyczną? Jakich reform oczekuje środowisko? I jak wyglądają propozycje zmian, opracowane przez Wojciecha Fedyka?
Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • Co ma piernik do turystyki?
  • Promocja turystyki - co poszło źle
  • Wiceprezydent Wrocławia na Forum
  • Warszawa czarterem z Radomia
  • Naprawa zarządzania promocją

Reklama

Reklama

poniedziałek, 07 wrzesień 2015 09:24

Biura podróży – Kanary dużo droższe niż przed rokiem

Napisane przez MG
Jeden z hoteli tunezyjskich Jeden z hoteli tunezyjskich AG

Największa różnice cen ofert wyjazdowych w porównani z 2014 rokiem odnotowano na Teneryfie – 313 złotych.

Analiza cen imprez turystycznych opracowana przez Instytut Badań Rynku Turystycznego TravelDATA, obejmuje trzeci tydzień września.
Zestawienie obejmuje porównanie cen dla wylotów z okresu 14-20 września zebranych w dniu 4 września, czyli mniej więcej na dwa tygodnie przed wylotem, z cenami dla wylotów o tydzień wcześniejszych (07-13 września) i zebranych również tydzień wcześniej, czyli w dniu 28 sierpnia .

Spadek średniej ceny pomiędzy tymi datami okazał się umiarkowany i wyniósł jedynie 25 złotych. Tym razem największe redukcje cen odnotowano na hiszpańskich wyspach Majorka i Lanzarote - o średnio 454 i 248 złotych oraz Bułgarii - o 212 złotych, a także na kierunkach greckich Rodos, Chalkidiki i Kos – o odpowiednio 139 i 95 i 90 złotych. Największe zwyżki cen odnotowano na wyspach Gran Canarii, Teneryfie i Korfu – o średnio 376, 180 i 131 złotych, ale także na sprzedawanej ostatnio w bardzo ograniczonej ofercie Tunezji – o 91 złotych. Wspólną cechą pierwszych kierunków jest to, że były one ostatnio relatywnie zdecydowanie kosztowne (Majorka), natomiast na zwyżki na niektórych kierunkach wpływa ogólne ograniczenie liczby ofert na rynku, co przy obecnej sytuacji zaczyna oznaczać, że na części z nich liczba miejsc stała się teraz zbyt mała (więcej o tym w dalszej części materiału).
Jeżeli przejdziemy do porównań dla wylotów z okresu 14-20 września w latach 2014 i 2015 zebranych z dwutygodniowym wyprzedzeniem, to różnica obecnej średniej ceny wobec cen sprzed roku wskazuje na jej wzrost o 105 złotych. Jest to różnica większa niż w trzech ostatnich zestawieniach, gdy wynosiła ona najczęściej 70 -80 złotych i stanowi odwrócenie obserwowanego od połowy sierpnia trendu jej stopniowej zniżki.
Ponieważ ceny wycieczek z wyprzedzeniem 2 tygodni wobec terminu wylotu są właściwie cenami last minute (pod koniec sezonu nie ma już dużych wyprzedzeń czasowych), to sytuacja na poszczególnych kierunkach zmienia się znacząco szybciej niż w okresach poprzednich.

Tym razem na pozycję lidera wzrostów wśród dużych kierunków wróciły Wyspy Kanaryjskie, a różnica cen wobec ubiegłego roku wyniosła średnio 206 złotych wobec 154 złotych przed tygodniem. Jest to jednak i tak znacznie mniej niż we uprzednich kilku tygodniach, w których wynosiła ona nawet do 426 złotych. Największą dodatnią różnicę względem ubiegłego sezonu notowano tam na Teneryfie – 313 złotych. Znacząco podniosła się też różnica cen na kierunkach greckich , która wzrosła o 94 złote i wyniosła 145 złotych, a największą dodatnią różnicę cen wobec ubiegłego roku notowano na Krecie – średnio 351 złotych. Sporo droższe niż przed rokiem są teraz też Tunezja i Bułgaria – o 139 i 117 złotych. O ile jednak w przypadku Tunezji wynika to z bardzo dużego podniesienia się wzrostu różnicy cen – o 239 złotych, to w przypadku Bułgarii z jej spadku – o 151 złotych, bowiem przed tygodniem wynosiła ona jeszcze 268 złotych. Do cen ubiegłorocznych nieco zbliżyły się kierunki egipskie – spadek średniej dodatniej różnicy z 79 do 49 złotych oraz tureckie na których ujemna różnica wyraźnie spadła z 140 do 65 złotych. W tej sytuacji najbardziej przecenionym kierunkiem wobec ubiegłego sezonu stało się teraz Maroko tańsze teraz o prawie 150 złotych.
Jedynym dużym biurem podróży oferującym obniżone ceny w relacji do roku ubiegłego było w omawianym okresie biuro Wezyr Holidays - o średnio 25 złotych. Wzrosty, ale niższe od średniej (średnia to 105 złotych) wykazują biura Rainbow Tours, Grecos oraz TUI, w granicach średniej Exim Tours, minimalnie większe Itaka, a wyraźnie większe biura Sun & Fun i Neckermann. W tym, co ma dla turystów jednak największe znaczenie, a zatem w bezwzględnym poziomie bieżących cen wycieczek, czyli na pierwszym lub drugim miejscu w 21 destynacjach (wypadła z nich Dżerba) oraz w trzech kategoriach hoteli, to skład czołowej trójki organizatorów praktycznie się nie zmienia, a zmienia się tylko jej wewnętrzna kolejność. Pozycję lidera zajmuje tym razem Itaka, która ma obecnie takich ofert 19, a czołówkę uzupełniają biura Exim Tours (18) oraz Rainbow Tours (11 ofert). Wśród małych organizatorów konsekwentnie dużą liczbą niedrogich propozycji wyróżnia się biuro Net Holiday (9 ofert).

Najwyższą opłacalność na okres powakacyjny (abstrahując od ryzyka niebezpiecznych incydentów dla turystów) wykazuje Tunezja, kierunki tureckie i Synaj. Główna przyczyną wysokiej opłacalności tych kierunków dla turystów są stosunkowo niskie ceny spowodowane obniżonym popytem, który spadł w dużej mierze właśnie z powodu podwyższonego ryzyka tych kierunków. Mniej opłacalne są kierunki greckie i Bułgaria ponieważ ceny tam w tym roku nieco wzrosły. Tak więc powstała typowa sytuacja „coś za coś". Ci spośród turystów, którzy żywią obawy wystąpienia niebezpiecznych zdarzeń są skłonni zapłacić dodatkowo za spokój bezpieczeństwo, a ci których ryzyko nie stresuje, mają obecnie większy wybór propozycji za bardziej niż zwykle atrakcyjną cenę.