Jedni mówią o „czarnym dniu dla turystyki”, drudzy widzą szansę na rozwój. Nowa opłata turystyczna dzieli branżę

W połowie października prezydent Karol Nawrocki podpisał ustawę o zmianie ustawy o podatkach i opłatach lokalnych, ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych oraz ustawy o podatku od czynności cywilnoprawnych, która wprowadza nowe zasady poboru opłaty miejscowej (uzdrowiskowej). Zakończył tym samym trwający ponad dekadę proces starań branży turystycznej o wprowadzenie narzędzia, które w założeniu miało wspierać rozwój turystyki w kraju i jego promocję w świecie. Czy opłata turystyczna w kształcie zaproponowanym przez ustawodawcę spełni te oczekiwania? Środowisko turystyczne jest w tej kwestii podzielone. Choć przeważają głosy, że opłata nie przysłuży się turystyce, to wybrzmiewa też nadzieja, że uda się wzmocnić system promocji turystycznej.
Wątpliwości wynikają z faktu, że ustawa nie uwzględnia zgłaszanych od lat przez branżę turystyczną postulatów. Najważniejszy z nich dotyczy beneficjentów tego rozwiązania. Zgodnie z nowelizacją całość środków z poboru opłaty ma trafiać – jak to ma miejsce obecnie – do budżetów gmin, które takie opłaty wprowadziły, tymczasem branża apelowała, aby środki podzielić między samorządy a Polską Organizację Turystyczną i pozostałe podmioty tworzące system promocji turystycznej w kraju, co zapewniłoby im stałe źródło finansowania.
Czarny dzień dla turystyki
Rozgoryczenia finałem prac nad ustawą, która się przyczynić do zwiększenia stabilności sektora turystycznego w Polsce, nie kryje dr Jarosław Lichacy, prezes Darłowskiej Lokalnej Organizacji Turystycznej DarLOT, jednocześnie szef Ogólnopolskiego Porozumienia Lokalnych Organizacji Turystycznych. Moment podpisania ustawy przez prezydenta nazywa „czarnym dniem dla turystyki”, ostatecznym dowodem na to, że politycy nie traktują poważnie ani turystyki, ani osób w niej pracujących.
„Politycy z radością witają w budżecie pieniądze z turystyki, ale nie są skorzy do ustanawiania prawa, które by tę turystykę wspierało” – ocenia.
Wątpi, aby przy obecnej słabej kondycji większości samorządów środki z poboru opłaty były wydawane na cele związane z turystyką czy promocją. Samorządowcy chętniej wydadzą je na sfinansowanie pilniejszych – w mniemaniu włodarzy – zadań, a jeśli nawet jeśli uznają, że warto zainwestować w turystykę, niekoniecznie podzielą się środkami z organizacjami turystycznymi. Gdyby ustawa umożliwiała podział środków między samorządy a organizacje turystyczne, można byłoby pogodzić potrzeby jednych i drugich.
„Dobre prawo odnośnie do funkcjonowania organizacji, ale i ich finansowania mogłoby dać podstawy do szeroko rozumianego rozwoju turystyki. Przecież organizacje turystyczne każdego szczebla działają na rzecz turystyki, tworząc, dbając o rozwój lokalnych produktów turystycznych i wykonując wiele różnych działań na rzecz rozwoju” – uważa prezes OPLOT.
Warto rozmawiać
Grzegorz Sokoliński, prezes Karkonoskiej Lokalnej Organizacji Turystycznej, przyznaje, że jako reprezentant gminy, w której pobiera się opłatę miejscową, wyczekiwał nowelizacji ustawy o podatkach i opłatach lokalnych. Jest zadowolony, że w noweli zniesiono martwe lub kuriozalne przepisy (np. mówiący o tym, że opłatę pobiera się od osób pozostających na terenie gminy dłużej niż 24 godziny, przy czym nie sposób było zweryfikować, czy płacący faktycznie tyle przebywał na jej obszarze), jednocześnie rozczarowany, że ustawodawca nie wyasygnował puli środków dla turystyki.
„Szkoda, że nie skorzystano z proponowanego przez nas już 10 lat temu rozwiązania wprowadzenia Funduszu Wsparcia Turystyki, który działałby na podobnej zasadzie co funkcjonujący Fundusz Wsparcia Ochrony Środowiska. Środki z tego funduszu są przekazywane różnym instytucjom na działania związane stricte z ochroną środowiska. W 2016 roku proponowaliśmy, aby Fundusz Wsparcia Turystyki był przeznaczony na wsparcie gmin, Polskiej Organizacji Turystycznej oraz LOT-ów jako podmiotów kreujących produkty turystyczne i będących najbliżej turystów. Zniesienie w nowelizacji wymogu spełniania przez gmin norm środowiskowych spowoduje, że opłatę turystyczną wprowadzi prawdopodobnie sporo samorządów. Kiedy zobaczą jak dużo może tym sposobem wpłynąć do gminnej kasy, trudno będzie branży przekonać włodarzy do inwestowania w turystykę. Tym samym ustawodawca ponownie skazuje nas jako system promocji turystycznej na funkcjonowanie w atmosferze niepewności finansowej, utrudniającej podejmowanie długofalowych działań związanych z rozwojem turystyki, a przede wszystkim promocją, która dziś jest mało efektywna, bo odbywa się w rozproszeniu i w sposób nieskoordynowany” – przekonuje.
Mimo wszystko przedstawiciel Karkonoskiej LOT uważa, że należy podjąć dialog z przedstawicielami samorządów, np. związkami miast, powiatów czy gmin wiejskich, aby wypracować konsensus w sprawie podziału środków z opłaty.
„Jeśli uda się uzgodnić wspólne stanowisko, być może w przyszłości uda się ponownie znowelizować ustawę o podatkach i opłatach lokalnych. Będzie to możliwe jednak tylko wtedy, kiedy nowelizacji doczekają się też ustawa o usługach turystycznych i ustawa o POT” – kończy.
Żalu z powodu obecnego kształtu nowelizacji nie ukrywa również Agnieszka Sikorska, dyrektor biura Śląskiej Organizacji Turystycznej i prezeska Forum Regionalnych Organizacji Turystycznych. Jak mówi, wraz z podpisaniem ustawy przez prezydenta, pogrzebano szanse na zapewnienie systemowi promocji stabilnych podstaw.
„To porażka Ministerstwa Sportu i Turystyki i samej branży” – podsumowuje.
Przypomina też, że prace nad kolejnymi wersjami ustaw regulujących opłatę ujawniły różne podejście przedstawicieli poszczególnych sektorów turystyki do jej wprowadzenia i przeznaczenia. Branża nie mówiła jednym głosem, co mogło wpłynąć na taki a nie inny ostateczny kształt ustawy.
„Decyzje w prawie opłaty już zapadły i w tej chwili nie ma już nad czym dyskutować. Myślę, że jedyne LOT-y, które korzystają na tym rozwiązaniu, to LOT-y metropolitalne, z Warszawy, Gdańska czy Poznania, bo działają stricte na rzecz tych miast. Małe organizacje turystyczne w poszczególnych gminach na takie źródło finansowania raczej nie będą mogły liczyć” – uważa Sikorska.
Więcej zaufania do samorządów
Czy miejskie LOT-y faktycznie są uprzywilejowanej sytuacji? Jan Mazurczak, prezes zarządu Poznańskiej Lokalnej Organizacji Turystycznej zrzeszającej przedsiębiorców i samorządy z Poznania i gmin ościennych, popiera wprowadzenie opłaty turystycznej w formie zaproponowanej przez ustawodawcę. Jak mówi, zniesienie wymogu klimatycznego spowoduje, że będzie ją mogło pobierać dużo więcej gmin niż obecnie, co będzie uczciwsze wobec większej niż dotychczas liczby podmiotów działających w turystyce.
„Cieszy mnie, że po raz pierwszy w budżetach gmin turystyka będzie zapisana jako źródło przychodu, a nie wydatków. Wydaje mi się, że pozwoli to spojrzeć mieszkańcom i lokalnym politykom na turystykę inaczej niż dotychczas. Do tej pory mogliśmy pokazywać wpływ ekonomiczny turystyki w sposób pośredni, na przykład poprzez różnego rodzaju podatki, które płacili ludzie zatrudnieni w turystyce. Teraz, jeżeli gmina zdecyduje się na wprowadzenie opłaty, to będzie to jasna pozycja w jej budżecie” – zwraca uwagę Mazurczak.
Odpiera przy tym sugestię, jakoby PLOT, i inne LOT-y metropolitalne, miał prostszą drogę do środków z opłaty.
„Przed nami, podobnie jak przed innymi LOT-ami w Polsce, stoi teraz zadanie przekonania samorządów, aby zgodziły się zainwestować pozyskane środki w turystykę. Zadanie będzie o tyle prostsze niż obecnie, że w tych rozmowach będziemy mogli wskazać konkretne źródło finansowania projektów turystycznych. Znamy wiele przykładów z Europy, gdzie takie gentelmen’s agreement udało się osiągnąć. Dziś trzeba zatem pracować nad tym, żeby jak najlepiej wykorzystać możliwości, jakie daje przyjęte rozwiązanie. Namawiam więc, żeby okazać samorządom więcej zaufania, zainicjować rozmowy i komunikować potrzeby” – proponuje przedstawiciel PLOT.
Jest zdania, że środowisko turystyczne powinno wypracować dobre praktyki dotyczące rozmów z samorządami, co jeszcze zwiększy szanse na to, żeby pieniądze z poboru opłaty pozostały w systemie POT-ROT-LOT.
LOT-y powinny być bardziej niezależne
Nadzieję na to, że sytuacja LOT-ów może ulec poprawie w porównaniu ze stanem obecnym ma także Tymoteusz Mróz, prezes LOT Made in Zakopane. Skoro środków z jej poboru będzie więcej, niewykluczone, że samorządy będą chciały wykorzystać ich część na działania związane z rozwojem turystyki. Z drugiej strony, pominięcie w nowelizacji LOT-ów, jak i pozostałych podmiotów tworzących system promocji, dobitnie pokazuje, że rola tych stowarzyszeń w rozwijaniu turystyki w Polsce i promowaniu tego kierunku, jest przez decydentów marginalizowana.
„Przykro, że ustawodawca zrezygnował z przeznaczenia części środków organizacjom turystycznym. Gdyby zostały upodmiotowione, zyskałyby realną możliwość rozwijania się według własnych potrzeb i wizji, przede wszystkim jednak uniezależniłyby się od dynamiki relacji samorządowych czy grantów państwowych które obecnie w głównej mierze decydują o ich funkcjonowaniu” – stwierdza Mróz.
Dodaje, że być może warto byłoby podjąć w środowisku turystycznym próbę zredefiniowania struktury lokalnych organizacji turystycznych w Polsce i zastanowić się, w jaki sposób poukładać ją na nowo, aby „lokalne stowarzyszenia nie były traktowane jak ubogi krewny”. Mróz zastrzega, że stowarzyszenie, którym kieruje, od początku funkcjonuje według własnej wizji. Jest jednym z nielicznych w kraju, które nie zrzesza samorządów. Przyjęta formuła to efekt tego, że władze Zakopanego miały inna wizję rozwoju turystyki mieście niż branża zrzeszona w LOT Made in Zakopane.
„LOT Made in Zakopane nie bazuje na składkach członkowskich. Działamy w oparciu o projekty realizowane na rok, dwa, trzy lata do przodu. Finansowanie zapewniają stowarzyszeniu członkowie oraz partnerzy projektów. Ten sposób funkcjonowania wymaga posiadania bardzo sprecyzowanej wizji rozwoju i umiejętności tworzenia projektów, zabiegania o środki na nie, a potem wytrwałości w ich realizowaniu, ale nam to odpowiada, bo nie jesteśmy na garnuszku samorządów. Być może to jest droga, którą powinny podążać LOT-y, aby uniezależnić się od łaski bądź niełaski lokalnych władz” – proponuje prezes zakopiańskiego LOT.
Dodaje, że jeśli LOT-y miałyby współpracować z samorządami, ich koegzystencja mogłaby bazować na modelu przyjętym między innymi przez Brand USA – organizację promującą Stanu Zjednoczone jako kierunek turystyczny. To model partycypacyjny zakładający, że za każdego dolara uzyskanego przez Brand USA z sektora prywatnego, Kongres przekazuje jednego dolara z publicznej kasy.
„W takim modelu organizacja musi pogodzić oczekiwania administracji z wymaganiami sektora prywatnego, a to zmusza do realnej efektywności” – tłumaczy.
POWIĄZANE WPISY
21 października 2026
Teneryfa przyciąga polskich turystów ofertą kulinarną
Teneryfa konsekwentnie promuje swoją ofertę turystyczną na polskim rynku, tym razem…
0 Komentarzy2 Minuty
20 października 2026
Trójmiasto wśród najlepszych kierunków świata. National Geographic doceniło polskie wybrzeże
Trójmiasto znalazło się wśród 25 kierunków turystycznych polecanych na 2027 rok przez…
0 Komentarzy5 Minuty
20 października 2026
POT i Air Arabia łączą siły. Polska zyska więcej turystów z krajów arabskich
19 października w siedzibie Polskiej Organizacji Turystycznej doszło do podpisania…
0 Komentarzy4 Minuty
19 października 2026
65 lat historii i ćwierć wieku zmian. Podwójny jubileusz Hotelu Gromada w Koszalinie
Hotel Gromada w Koszalinie świętował jubileusz 65-lecia działalności oraz 25 lat…
0 Komentarzy9 Minuty
19 października 2026
Halloween z dreszczykiem prehistorii. Sprawdziliśmy, co szykuje JuraPark w Solcu Kujawskim
Dinozaury, dynie, tajemnicze eksperymenty i mroczne zagadki ukryte w lesie. JuraPark w…
0 Komentarzy5 Minuty
16 października 2026
Nowy Szlak Świętego Jana Pawła II połączy cztery kraje. Polska i Włochy podpisały porozumienie
Polska i Włochy podpisały porozumienie o utworzeniu międzynarodowego Szlaku Świętego Jana…
0 Komentarzy4 Minuty
16 października 2026
Czyste Góry Czyste Szlaki 2026. Turyści ponownie wyruszą na szlaki Beskidu Sądeckiego, by połączyć wędrówki z edukacją ekologiczną
W dniach 16–18 października 2026 roku Piwniczna-Zdrój stanie się miejscem spotkania…
0 Komentarzy5 Minuty
15 października 2026
Prezydent Karol Nawrocki podpisał ustawę o opłatach lokalnych
15 października 2026 roku prezydent Karol Nawrocki podpisał ustawę z dnia 18 września…
0 Komentarzy2 Minuty
15 października 2026
Farmy dyniowe – sposób na jesienny wypoczynek
Jesień to idealny czas, by odwiedzić farmę dyniową i poczuć wyjątkowy klimat tej pory…
0 Komentarzy7 Minuty










