Polacy ruszyli na sierpniówkę. Rezerwacji jest wyraźnie więcej niż w lipcu

fot. Stanisław Krawczyk /unsplash

Sierpień przyniósł wyraźne przyspieszenie na krajowym rynku turystycznym. Liczba rezerwacji na pierwszą połowę miesiąca jest o 42 proc. wyższa niż w analogicznym okresie lipca – wynika z danych Travelist.pl. Największy wzrost widać w górach, które są też najpopularniejszym kierunkiem na długi sierpniowy weekend. Charakterystyczne dla tegorocznego sezonu jest bardzo krótkie wyprzedzenie rezerwacyjne. Niemal połowa pobytów na sierpniówkę została zarezerwowana w ciągu ostatnich dwóch tygodni.

Według danych Travelist.pl liczba rezerwacji na pobyty przypadające na pierwszych 15 dni sierpnia jest o 42 proc. większa niż w analogicznym okresie lipca. Największa różnica dotyczy gór, gdzie sierpień wyprzedza lipiec aż o 57 proc. Nad Bałtykiem wzrost wynosi 33 proc., a nad jeziorami 6 proc.

Większemu popytowi towarzyszą wyższe ceny. W górach średnia stawka za noc dla dwóch osób w hotelu 3-5 gwiazdkowym ze śniadaniem lub wyżywieniem wynosi w pierwszej połowie sierpnia 670 zł, czyli o 8 proc. więcej niż w pierwszej połowie lipca. Nad morzem średnia cena sięga 830 zł – o 6 proc. więcej miesiąc do miesiąca. Nad jeziorami jest to 720 zł, co oznacza wzrost o 2 proc.

Na sierpniówkę zostało niewiele wolnych pokoi

Szczególnie duży popyt dotyczy długiego weekendu związanego ze świętem 15 sierpnia. W obiektach dostępnych na Travelist.pl wolnych pozostaje obecnie zaledwie 10 proc. pokoi nad jeziorami i 12 proc. nad morzem. W górach dostępność jest większa, ale również ograniczona – wolnych jest 24 proc. pokoi. Duża część rezerwacji pojawiła się przy tym tuż przed terminem pobytu. Między 27 lipca a 9 sierpnia dokonano 46 proc. wszystkich rezerwacji na długi sierpniowy weekend. Trzy czwarte rezerwacji zostało natomiast złożonych nie wcześniej niż miesiąc przed przyjazdem.

Dane potwierdzają tym samym widoczny w tegorocznym sezonie trend last minute. Turyści coraz częściej odkładają decyzję o krajowym wyjeździe do momentu, gdy mogą już brać pod uwagę m.in. prognozy pogody.

Druga połowa sierpnia może jeszcze urosnąć

Na razie rezerwacje koncentrują się przede wszystkim na początku miesiąca. Każdy z dwóch pierwszych tygodni sierpnia odpowiada za około jedną trzecią wszystkich sierpniowych rezerwacji. Na przedostatni tydzień przypada około 20 proc., a na końcówkę miesiąca około 10 proc.

Nie musi to jednak oznaczać słabszej drugiej połowy sierpnia. Przy tak krótkim oknie rezerwacyjnym liczba pobytów w ostatnich dwóch tygodniach miesiąca może jeszcze wyraźnie wzrosnąć. Decyzje podejmowane na tydzień lub dwa przed wyjazdem pozwalają turystom elastycznie wybierać zarówno termin, jak i kierunek w zależności od pogody.

Wcześniejsza rezerwacja nie zawsze oznaczała niższą cenę

Dane Travelist.pl pokazują również, że w tym sezonie trudno wskazać jeden optymalny moment na zakup sierpniowego pobytu. Atrakcyjne średnie ceny pojawiały się zarówno z dużym wyprzedzeniem, jak i krótko przed wyjazdem. Nad jeziorami korzystne stawki były dostępne na początku czerwca – około 660 zł za noc – ale również na przełomie lipca i sierpnia, kiedy wynosiły około 670 zł. W górach najniższe średnie ceny, około 630 zł za noc, pojawiały się w połowie czerwca oraz ponownie na przełomie lipca i sierpnia.

Nad Bałtykiem najlepszy cenowo okazał się z kolei przedostatni tydzień lipca, kiedy średnia stawka wynosiła około 780 zł za noc. Tegoroczny sezon pokazuje więc, że rezerwowanie z dużym wyprzedzeniem nie było jedyną drogą do znalezienia korzystnej oferty.

Góry numerem jeden na sierpniowe wyjazdy

Najpopularniejszym kierunkiem sierpniowych wyjazdów Polaków są góry. Przypada na nie 42 proc. rezerwacji, zarówno w skali całego miesiąca, jak i podczas długiego weekendu. Bałtyk odpowiada za 38 proc. rezerwacji, a jeziora za 10 proc. Pozostałe kierunki, w tym pobyty w miastach, skupiają łącznie kolejne 10 proc.

Przewaga gór jest szczególnie widoczna w zestawieniu z początkiem wakacji. To właśnie w tym segmencie liczba rezerwacji na pierwszą połowę sierpnia wzrosła najmocniej względem pierwszych dwóch tygodni lipca. Jednocześnie większa dostępność miejsc niż nad morzem i jeziorami może sprzyjać kolejnym rezerwacjom dokonywanym na ostatnią chwilę.