Agenci Rejsclubu w tarapatach
Upadek biura Rejsclub ma fatalne konsekwencje dla niektórych agentów, którzy odsprzedawali jego produkty klientom korporacyjnym.
Czytaj więcej...
Antypromocyjny sPOT
Oświadczenie Premiera Mateusza Morawieckiego na temat obozów śmierci z czasów II wojny światowej zostało zamieszczone na głównej stronie Polskiej Organizacji Turystycznej i na stronach większości ZOPOT-ów. Wywołało to sprzeciw przedstawicielki środowiska naukowego.
Czytaj więcej...
Prezydent Wrocławia patronem Forum Promocji
Rafał Dutkiewicz, prezydent Wrocławia objął patronatem honorowym III Forum Promocji Turystycznej
Czytaj więcej...
Mołdawia - nieodkryty skarb
Mołdawia to nowa destynacja, której atrakcje turystyczne coraz częściej przyciągają uwagę turystów.
Czytaj więcej...
Joanna Jędrzejewska odchodzi
Joanna Jędrzejewska, dyrektor departamentu turystyki w Ministerstwie Sportu i Turystyki, po dwóch latach pracy odchodzi ze stanowiska.
Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • Agenci Rejsclubu w tarapatach
  • Antypromocyjny sPOT
  • Prezydent Wrocławia patronem Forum Promocji
  • Mołdawia - nieodkryty skarb
  • Joanna Jędrzejewska odchodzi

Reklama

Reklama

Reklama

piątek, 10 luty 2017 13:17

AquaCity Poprad - rozrywka w sercu Słowacji

Napisane przez AG
Lucia Blašková przez wejściem do AquaCity Poprad Lucia Blašková przez wejściem do AquaCity Poprad AG

Co roku popradzki aquapark odwiedza prawie milion gości. Aż jedną trzecią z nich stanowią Polacy.

Aquapark AquaCity w Popradzie to najpopularniejszy aquapark na Słowacji. Znają go wszyscy turyści odpoczywający w Tatrach Wysokich lub u ich podnóży. To idealne miejsce na relaks po całodniowych szaleństwach na nartach lub górskich wędrówkach.

Lucia Blašková, menadżer marki w AquaCity, w rozmowie z przedstawicielem portalu WaszaTurystyka.pl, powiedziała m.in.: “Odwiedza nas rocznie około milion turystów. Najwięcej, bo 60 proc. Jest oczywiście Słowaków, następnie Polaków - 30 proc. I Czechów - 10 proc. Nas najbardziej cieszy, że coraz więcej przyjeżdża do nas gości z innych krajów. Dzięki bezpośredniemu połączeniu lotniczemu z Londynem, liczną grupę stanowią goście z Wielkiej Brytanii. Podobnie, połączenie lotnicze Air Baltic z Rygą, spowodowało, że w Tatry, a więc i do AquaCity przybywa coraz więcej turystów nie tylko z Łotwy, ale i z innych krajów nabałtyckich oraz Rosji - dzięki zimowemu połączeniu z Kijowem.
Nasz hotel dysponuje 220 miejscami, mamy jeszcze odnowiony hotel Horizont Resort**** w Starej Leśnej ze 160 miejscami.

W najbliższym czasie planujemy dwie poważne inwestycje. Nasza firma stawia od początku na sport i turystykę medyczną. Jesteśmy partnerem i współtwórcą Narodowego Centrum Trweningowego. Na otwarcie naszego stadionu przyleciały gwiazdy Premiere League z Anglii (m.in. Andy Cole), trenują na nim m.in. kluby w Anglii, juniorzy z Manchester United, reprezentacja Słowacji, Wisła Kraków i inne zagraniczne kluby. Jesteśmy sponsorem klubu hokejowego HK Poprad i w związku z tym planujemy budowę (tuż przy hali lodowej) krytego boiska treningowego dla hokeistów.

Jeśli chodzi o turystykę medyczną, to obok istniejącego już Kriocentrum, zbudujemy centrum piękności. Będzie to ambulatorium, chirurgia plastyczna, gabinety lekarzy-kosmetycznych.

Poprad jest nie tylko baza wypadową w Tatry - jak było przed laty, nie jest miastem tylko do robienia zakupów. Jesteśmy bardzo dobrym miejscem na dłuższy wypoczynek. Jest co robić w samym mieście, jak i w okolicy. Jesteśmy bardzo dobrze skomunikowani - autostrada, lotnisko, połączenia kolejowe - łatwo więc do nas dotrzeć. Łatwo także jest z Popradu dotrzeć do wielu atrakcyjnych miejsc. A w okolicy mamy przecież nie tylko Tatry. Blisko stąd choćby do Słowackiego Raju, do jaskiń, do miejsc z listy UNESCO, do Spiskiego Zamku i zamku w Kieżmarku.

Najważniejsze jest jednak, że w ostatnich latach w Popradzie i w Tatrach Wysokich poprawił się bardzo poziom hotelarstwa i gastronomii. Podwyższyliśmy poziom infrastruktury (nowe hotele, restauracje) i obsługi. Zauważyłam to na przykładzie Węgrów. Oni w pewnym momencie przestali tak licznie jak kiedyś przyjeżdżać do nas. Narzekali na zbyt wysokie ceny (po przejściu Słowacji na euro) i słabą jakość usług. Obecnie coraz więcej Węgrów wraca do nas, na ogół na siedem dni i wszyscy są pod wrażeniem pozytywnych zmian na Słowacji.
I tak musimy w turystyce walczyć o klientów, co nowego musi być coś nowego, co roku musi być wyższy poziom usług. Tatry i Poprad muszą być regionem turystycznym i muszą żyć z turystyki. A tego się da zrobić bez nowych inwestycji. Konkurencja w regionie jest wielka i bez inwestycji Tatry szybko byłyby zapomniane przez turystów. A Tatry są sercem - nie tylko turystycznym - Słowacji.”