Joanna Jędrzejewska odchodzi
Joanna Jędrzejewska, dyrektor departamentu turystyki w Ministerstwie Sportu i Turystyki, po dwóch latach pracy odchodzi ze stanowiska.
Czytaj więcej...
Wrocław kontra Poznań
Dwie duże metropolie, dwie wizje promocji, dwoje uznanych ekspertów – to materiał na ciekawy, merytoryczny pojedynek. Odbędzie się on 19 kwietnia podczas III Forum Promocji Turystycznej.
Czytaj więcej...
Antypromocyjny sPOT
Oświadczenie Premiera Mateusza Morawieckiego na temat obozów śmierci z czasów II wojny światowej zostało zamieszczone na głównej stronie Polskiej Organizacji Turystycznej i na stronach większości ZOPOT-ów. Wywołało to sprzeciw przedstawicielki środowiska naukowego.
Czytaj więcej...
Mołdawia - nieodkryty skarb
Mołdawia to nowa destynacja, której atrakcje turystyczne coraz częściej przyciągają uwagę turystów.
Czytaj więcej...
Prezydent Wrocławia patronem Forum Promocji
Rafał Dutkiewicz, prezydent Wrocławia objął patronatem honorowym III Forum Promocji Turystycznej
Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • Joanna Jędrzejewska odchodzi
  • Wrocław kontra Poznań
  • Antypromocyjny sPOT
  • Mołdawia - nieodkryty skarb
  • Prezydent Wrocławia patronem Forum Promocji

Reklama

Reklama

Reklama

środa, 17 styczeń 2018 10:26

Polska mizernie zarabia na turystyce przyjazdowej

Napisane przez MM
Katedra na Wawelu Katedra na Wawelu AG

Raport Word Economic Forum badający konkurencyjność państw świata pod względem atrakcyjności turystycznej miażdży nasze pojęcie o wpływie turystyki przyjazdowej na gospodarkę Polski.

Jak wynika z "Travel and Tourism Competitiveness Report 2017", turystyka przyjazdowa wcale nie generuje znaczących wpływów do PKB Polski. Co więcej, znaleźliśmy się w gronie pięciu państw, dla których turystyka przyjazdowa ma najmniejsze znaczenie gospodarcze. Na liście tej towarzyszy nam m. In. Korea Południowa, Rosja, Ukraina, Holandia i Luksemburg. Kraje te, razem z Polską, zaliczone zostały do grupy, w której turystyka odpowiada za mniej niż 2 proc. PKB.

Pół tysiąca dolarów od gościa

W przypadku Polski odsetek ten szacuje się na 1,7 proc., czyli na ponad 9,7 mld dolarów. Z szacunków wynika, że każdy z ponad 16,7 mln turystów odwiedzających Polskę wydaje średnio ponad 580 dolarów. Należy podkreślić, że raport ten nie bierze pod uwagę ruchu krajowego, lecz jedynie przyjazdy z zagranicy.

Jeśli chodzi o konkurencyjność turystyczną, Polska podskoczyła o jedno miejsce w stosunku do 2016 i plasuje się obecnie na 46. miejscu w rankingu. (uwzględniono w nim 136 państw). Oceniając konkurencyjność poszczególnych krajów, brano pod uwagę m.in.: bezpieczeństwo, opiekę zdrowotną, zasoby ludzkie i rynek pracy, otwartość, warunki naturalne i środowiskowe, rozwój infrastruktury turystycznej, dziedzictwo kulturalne oraz to, jakim priorytetem jest turystyka dla władz danego kraju.

Dla rządu turystyka nie jest priorytetem

Podobnie jak to było w poprzednich latach, Polska wypada najgorzej właśnie w tej ostatniej kategorii, zajmując 96. miejsce. Z ocen cząstkowych wynika, że pod względem polityki władz i nadania turystyce priorytetu, Polska zajmuje 106. miejsce, a 86. pod względem wydatków z budżetu na turystykę.

Fatalnie oceniono również nasze działania marketingowe w turystyce – pod tym względem Polska zajmuje 105. miejsce.

Nasza terminowość w dostarczaniu kwartalnych / comiesięcznych danych o ruchu turystycznym zasługuje – zdaniem autorów raportu – na 88. miejsce.