Agenci Rejsclubu w tarapatach
Upadek biura Rejsclub ma fatalne konsekwencje dla niektórych agentów, którzy odsprzedawali jego produkty klientom korporacyjnym.
Czytaj więcej...
Antypromocyjny sPOT
Oświadczenie Premiera Mateusza Morawieckiego na temat obozów śmierci z czasów II wojny światowej zostało zamieszczone na głównej stronie Polskiej Organizacji Turystycznej i na stronach większości ZOPOT-ów. Wywołało to sprzeciw przedstawicielki środowiska naukowego.
Czytaj więcej...
Prezydent Wrocławia patronem Forum Promocji
Rafał Dutkiewicz, prezydent Wrocławia objął patronatem honorowym III Forum Promocji Turystycznej
Czytaj więcej...
Mołdawia - nieodkryty skarb
Mołdawia to nowa destynacja, której atrakcje turystyczne coraz częściej przyciągają uwagę turystów.
Czytaj więcej...
Joanna Jędrzejewska odchodzi
Joanna Jędrzejewska, dyrektor departamentu turystyki w Ministerstwie Sportu i Turystyki, po dwóch latach pracy odchodzi ze stanowiska.
Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • Agenci Rejsclubu w tarapatach
  • Antypromocyjny sPOT
  • Prezydent Wrocławia patronem Forum Promocji
  • Mołdawia - nieodkryty skarb
  • Joanna Jędrzejewska odchodzi

Reklama

Reklama

Reklama

piątek, 08 wrzesień 2017 14:23

Trybunał Sprawiedliwości UE: odszkodowanie za lot łączony takie samo, jak za zwykły

Napisane przez MG
Trybunał Sprawiedliwości UE: odszkodowanie za lot łączony takie samo, jak za zwykły AG

Trybunał Sprawiedliwości UE orzekł, że odszkodowanie dla pasażerów opóźnionego lub odwołanego lotu łączonego powinno być kalkulowane w oparciu o bezpośredni dystans pomiędzy lotniskiem startowym a docelowym.

Jak podała w komunikacie Polska Izba Turystyki, zgodnie z orzeczeniem, na wyliczenie sumy odszkodowania nie powinien mieć wpływu fakt, że dystans całego przelotu był sumą długości tras dwóch lotów łączonych. Czyli to, że dystans ten może być większy niż długość bezpośrednia trasy z punktu wylotu do punktu docelowego.

Wyrok TSUE jest związany ze sprawą trojga klientów, którzy podróżowali z Rzymu do Hamburga przez Brukselę lotem obsługiwanym przez Brussels Airlines. Ponieważ do Hamburga dotarli z opóźnieniem trzech godzin i 50 minut, złożyli pozew o odszkodowanie, w oparciu o regulację 261/2004 UE dotyczącą praw pasażerów lotniczych.

Z regulacji wynika m.in., że w przypadku opóźnienia co najmniej trzygodzinnego, pasażerowi przysługuje odszkodowanie w wysokości 250 euro za dystans do 1500 km oraz 400 euro za trasę dłuższą niż 1500 km. Dotyczy to przelotów na terenie UE.

Niemiecki sąd skierował zapytanie do TSUE, czy w przypadku lotu łączonego, całkowity dystans przelotu oznacza bezpośrednią trasę pomiędzy lotniskiem startowym a końcowym, czy faktycznie pokonywaną trasę, uwzględniającą odległość do lotniska przesiadkowego. W rozstrzyganej sprawie różnica ta decydowała bowiem o wysokości należnego odszkodowania.
TSUE wydając wyrok stwierdził, że przepisy nie precyzują, czy przy obliczaniu odszkodowania powinno się uwzględniać fakt, że lot był łączony, a nie bezpośredni. W związku z tym obie sytuacje powinny być traktowane równorzędnie przy wyliczaniu wysokości odszkodowania.

Trybunał zauważa, że wysokość odszkodowania odzwierciedla skalę niedogodności, których doznał pasażer w wyniku opóźnienia: brak możliwości przeorganizowania swoich planów podróży oraz uniknięcia konsekwencji opóźnienia bądź odwołania lotu. Według TSUE, to czy lot był bezpośredni, czy łączony, nie ma wpływu na wynikłe dla pasażera niedogodności związane z utratą czasu.
W konsekwencji, również w przypadku odszkodowań za opóźnione loty łączone, pod uwagę powinna być brana jedynie odległość pokonywana w ramach przelotu między lotniskiem startowym a docelowym.