Prezes POT: mniej teorii, działajmy!
Zmienię strukturę kosztów POT, by więcej środków na promocję szło rzeczywiście na promocję. Działam w interesie polskiej gospodarki - powiedział w rozmowie z WaszaTurystyka.pl, prezes Polskiej Organizacji Turystycznej, Marek Olszewski.
Czytaj więcej...
Podzieleni - znaczy słabsi
Izba Turystyki Rzeczypospolitej Polskiej i Polska Izba Turystyki nie mogą się zjednoczyć, bo kilkanaście osób w kraju, metrykalnie dorosłych, od lat pała do siebie niechęcią i nie potrafi się dogadać. Może wystarczy te osoby poprosić, żeby odeszły ze stanowisk?
Czytaj więcej...
Malmö stawia na zrównoważony rozwój
Malmö na przestrzeni lat zmieniło się z szarego, pofabrycznego ośrodka w nowoczesne miasto przyszłości, gdzie innowacyjne pomysły w sposób naturalny wcielane są w życie mieszkańców.
Czytaj więcej...
Na Maltę - na spotkanie z latem
By wyrwać się z zimnej rzeczywistości i wreszcie zdjąć ciepłe okrycia - wyjedź na Maltę!
Czytaj więcej...
We Wrocławiu grajmy w zielone
Wspaniałe zabytki, rynek, Ostrów Tumski, krasnale - jeśli to wszystko we Wrocławiu zobaczymy, warto odkryć zieloną stronę miasta. Wiosna to świetny czas, by ruszyć na spotkanie z naturą w stolicy Dolnego Śląska.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • Prezes POT: mniej teorii, działajmy!
  • Podzieleni - znaczy słabsi
  • Malmö stawia na zrównoważony rozwój
  • Na Maltę - na spotkanie z latem
  • We Wrocławiu grajmy w zielone

Reklama

poniedziałek, 24 kwiecień 2017 15:00

60 twarzy Neckermanna

Napisane przez AG
Zdjęcie z cyklu: zgadnij kto to? Zdjęcie z cyklu: zgadnij kto to? AG

Ponad 60 osób (większość w maskach) bawiło się na balu maskowym zorganizowanym przez biuro Neckermann Podróże dla swoich najlepszych partnerów w hotelu Jabłoń Lake.

Po dniu warsztatów i sportu przyszedł czas na gwóźdź programu wyjazdu szkoleniowo - integracyjnego. Na sali zjawili się przebierańcy. Większość przybrała maski znane z filmu 50 twarzy Greya, kilka osób wykazało się większą inwencją - był m.in. anonymous, dresiara z lat 80, tancerka fado i kilka nieodgadnionych. Najważniejsza jednak była zabawa. A tak - jak to na imprezach Neckermanna - była przednia i trwała do białego rana. W tym samym budynku (piętro niżej) odbywało się wesele, ale w porównaniu z balem Neckermanna przypominało stypę. Po raz kolejny okazało się, że partnerzy touroperatora, którzy zjechali z całej Polski potrafią nie tylko pracować, dzielnie wysłuchiwać wykładów szkoleniowych,, ale i świetnie się bawić. Co potwierdza tezę “Jasia Wędrowniczka”: “dobrze się bawią = dobrze pracują w turystyce”. A sądząc po tym, jak się bawili - warto zaufać ludziom z Neckermanna również w pracy (nie tylko przy stole i na parkiecie).