Prezes POT: mniej teorii, działajmy!
Zmienię strukturę kosztów POT, by więcej środków na promocję szło rzeczywiście na promocję. Działam w interesie polskiej gospodarki - powiedział w rozmowie z WaszaTurystyka.pl, prezes Polskiej Organizacji Turystycznej, Marek Olszewski.
Czytaj więcej...
Podzieleni - znaczy słabsi
Izba Turystyki Rzeczypospolitej Polskiej i Polska Izba Turystyki nie mogą się zjednoczyć, bo kilkanaście osób w kraju, metrykalnie dorosłych, od lat pała do siebie niechęcią i nie potrafi się dogadać. Może wystarczy te osoby poprosić, żeby odeszły ze stanowisk?
Czytaj więcej...
Malmö stawia na zrównoważony rozwój
Malmö na przestrzeni lat zmieniło się z szarego, pofabrycznego ośrodka w nowoczesne miasto przyszłości, gdzie innowacyjne pomysły w sposób naturalny wcielane są w życie mieszkańców.
Czytaj więcej...
Na Maltę - na spotkanie z latem
By wyrwać się z zimnej rzeczywistości i wreszcie zdjąć ciepłe okrycia - wyjedź na Maltę!
Czytaj więcej...
We Wrocławiu grajmy w zielone
Wspaniałe zabytki, rynek, Ostrów Tumski, krasnale - jeśli to wszystko we Wrocławiu zobaczymy, warto odkryć zieloną stronę miasta. Wiosna to świetny czas, by ruszyć na spotkanie z naturą w stolicy Dolnego Śląska.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • Prezes POT: mniej teorii, działajmy!
  • Podzieleni - znaczy słabsi
  • Malmö stawia na zrównoważony rozwój
  • Na Maltę - na spotkanie z latem
  • We Wrocławiu grajmy w zielone

Reklama

poniedziałek, 28 listopad 2016 18:25

Prawa pasażerów linii lotniczych

Napisane przez MG
Mecenas Marcin Maciejewski Mecenas Marcin Maciejewski materiały prasowe

Zdaniem ekspertów z Passenger Rights, większość z nas nadal nie jest świadoma tego czy i w jaki sposób ma prawo ubiegać się o rekompensatę, która jednorazowo może sięgnąć kwoty nawet 600 euro.

Lot może zostać opóźniony, a nawet odwołany z wielu powodów. Mgła czy klęska żywiołowa, zamknięcie przestrzeni powietrznej spowodowane np. konfliktem na danym terenie czy strajk personelu lotniskowego to czynniki, na które linie lotnicze nie mają wpływu.
Zdarzają się jednak sytuacje, kiedy rejs nie zostaje zrealizowany o czasie z przyczyny leżącej po stronie przewoźnika. W takiej sytuacji – zgodnie z prawem unijnym – pasażerom przysługuje rekompensata. Kwestia ta dotyczyć może co najmniej kilkudziesięciu tysięcy polskich pasażerów rocznie.

Mecenas Marcin Maciejewski z kancelarii Passenger Rights (opoznionysamolot.pl), powiedział: “Dokładne statystyki opóźnień samolotów są trudno dostępne. Z oczywistych powodów takich informacji nie podają linie lotnicze. W ich interesie nie leży to, aby pasażerowie dobrze znali swoje prawa. Dlaczego? Bo dla przewoźników może to być bardzo kosztowne. Przykładowo, gdyby komplet pasażerów opóźnionego Dreamlinera lecącego z Polski do USA zwrócił się o rekompensatę, to przewoźnik musiałby wypłacić im w sumie 150 000 euro.”

Jak zatem wygląda kwestia rekompensat za opóźnione i odwołane loty?
Problem ten został szczegółowo uregulowany w Rozporządzeniu (WE) nr 261/ 2004 Parlamentu Europejskiego i Rady z 11.02.2004.
Według przepisów, podróżujący ma prawo do rekompensaty jeżeli rejs:
został odwołany na mniej niż 14 dni przed wylotem,
jest opóźniony o ponad 3 godziny z winy leżącej po stronie przewoźnika,
podróżujący w wyniku opóźnienia utracił kolejne połączenie lub odmówiono mu wejścia na pokład.
Wysokość rekompensaty zależy od długości przelotu
i wynosi kolejno:
250 euro (ok. 1 110 złotych) w przypadku rejsów do 1500 km
400 euro (ok. 1 780 złotych) w przypadku podróży pomiędzy 1500 km a 3500 km
600 euro (ok. 2 670 złotych) dla pozostałych rejsów (ponad 3500 km).
Oznacza to, że kwota wypłaconej rekompensaty może częściowo, a nawet całkowicie pokryć koszt kolejnych wakacji. Czteroosobowa rodzina, domagając się należnego im zwrotu z tytułu opóźnionego lub odwołanego lotu, może otrzymać nawet ponad 10 tys. złotych.

Maciejewski skomentował: “Chociaż kwoty rekompensat są stosunkowo wysokie, zwłaszcza jeśli podróżujemy w większym gronie, pasażerowie często rezygnują z ubiegania się o nie. Swoją decyzję uzasadniają kosztami postępowania, długotrwałością procedury, brakiem znajomości przepisów czy mnogością formalności związanych ze zgłoszeniem takiego roszczenia. Dlatego też działają firmy takie jak Passenger Rights (www.opóźnionysamolot.pl), które wyręczają pasażerów w ubieganiu się o rekompensatę. Klient przekazuje nam skany dokumentów, podpisuje umowę i czeka na przelew. Całość sprawy jest prowadzona przez wyspecjalizowaną firmę, która nie pobiera z góry żadnych opłat.”

Warto pamiętać, że unijne prawo dotyczące rekompensat dotyczy wszystkich linii lotniczych: zarówno tradycyjnych (np. LOT), budżetowych (np. Wizzair), jak i czarterowych (np. Enter Air). Na każdym przewoźniku spoczywa także obowiązek poinformowania pasażerów o ich prawach, oraz – niezależnie od przyczyny opóźnienia – zapewnienia napojów, posiłków czy hotelu w stopniu adekwatnym do długości oczekiwania.