Pewnik turystyczny? Toskania!
Luksusowy ośrodek turystyczny Tuscany Forever® zaprasza polskie biura podróży do współpracy.
Czytaj więcej...
Quo vadis POT?
Czy Polska Organizacja Turystyczna jest instytucją zbędną?
Czytaj więcej...
Malmö zaprasza na letnie imprezy
Do końca września w Malmö – największym mieście regionu Skanii – nie sposób się będzie nudzić. Letnie dni upłyną pod znakiem licznych imprez miejskich.
Czytaj więcej...
Konkurs na film promocyjny
Celem konkursu "Kadry z polski" jest promocja walorów turystycznych znanych i mniej znanych miejsc w Polsce.
Czytaj więcej...
Rosjanie wrócą do Egiptu
Po dokładnych oględzinach terminalu 2 na lotnisku w Kairze, specjaliści z Rosji są zadowoleni ze środków bezpieczeństwa.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • Pewnik turystyczny? Toskania!
  • Quo vadis POT?
  • Malmö zaprasza na letnie imprezy
  • Konkurs na film promocyjny
  • Rosjanie wrócą do Egiptu

Reklama

Reklama

niedziela, 08 listopad 2015 19:00

Kuźniar - Tunezja to tylko plaża

Napisane przez AG

Kontrowersyjny dziennikarz TVN, właściciel biur podróży, Jarosław Kuźniar powiedział dla Fakt.pl m.in.: "Można sobie darowac Tunezję, w której tak naprawdę też do zobaczenia jest fajna plaża już."

Rozumiem, że Kuźniar gardzi Tunezją, krajem uchodzącym za jeden z bardziej popularnych wśród polskich turystów. Trudno znaleźć chętnych na wyjazd do niej za 8 - 9 tysięcy - tyle mniej więcej kosztują imprezy w biurze Jarosława Kuźniara. Znalazł niszę, znajduje chętnych płacących za możliwość otarcia się o sławnego dziennikarza w podróży zagranicznej - tylko pogratulować.

Tylko chcąc należeć do rodziny branży turystycznej, powinien wiedzieć, że zdecydowana większość Polaków wybiera wyjazdy wakacyjne ze względu na połączenie ceny i atrakcyjności. Średnia suma wydawana przez Polaków na wakacje jest czterokrotnie niższa niż cena jego ofert. Można oczywiście lekceważyć cel setek tysięcy polskich turystów, ale karygodny - jak na szefa biura podróży - brak wiedzy zastanawia i oburza.

Fajna plaża i już? Może warto poczytać książki, gazety, pooglądać coś więcej niż macierzystą stację?
Dla przypomnienia (choć brak tutaj miejsce na opisywanie wszystkich atrakcji Tunezji, w tym ośmiu miejsc z Listy Światowego Dziedzictwa UNESCO), klika wskazówek, co jest oprócz plaży w Tunezji:

Kairuan - czwarte święte miasto islamu (po Mekce, Medynie i Jerozolimie), Wielki Meczet i medyna, miasto znajduje się liście UNESCO;
amfiteatr w El Jem, trzeci pod względem wielkości amfiteatr rzymski (na liście UNESCO od 1979 roku)
berberyjska wieś Matmata;
ruiny starożytnej Kartaginy (na liście UNESCO od 1972 roku)
Muzeum Bardo z jedną najwspanialszych kolekcji mozaik na świecie;
miasteczko z "Gwiezdnych Wojen";
Park Narodowy Aszkal (na liście UNESCO od 1980 roku);
ruiny fenickiego miasta Karkawan (na liście UNESCO od 1980 roku);
medyna w Sousue (na liście UNESCO);
ruiny punickiego miasta Thugga (na liście UNESCO od 1997 roku);
Tunis, m.in. medyna wpisana w roku 1979 na Listę UNESCO);
wyspa Dżerba m.in. z farmą krokodyli, 236 meczetami i synagogami;
Mauzoleum Burgiby.
Mógłbym jeszcze wymienić pustynię, oazy, doskonałą kuchnię , najsmaczniejsze na świecie oliwki i zacne wina, ale wydaje się, że nie są to atrakcje dla Kuźniara...

Ktoś przewrażliwiony mógłby się przyczepić do redaktora Kuźniara, że swoją wypowiedzią próbuje dołożyć rękę do wyeliminowania Tunezji z listy kierunków turystycznych czyli oskarżyć go nieuczciwość Ale pewnie tak nie jest, nawet jeśli przypomnimy sobie, że jego macierzysta stacja prawie przez cały sezon waliła jak w bęben w polską branże turystyczną, winiąc ją nieomalże za śmierć turystów lub za wszystkie niedogodności.
Ktoś inny mógłby przypomnieć wypowiedź szefa biura podróży o tanim podróżowaniu dla pisma "Grazia": "Do Kanady i USA nie braliśmy żadnych gadżetów. Pojechaliśmy do Walmartu, kupiliśmy wszystko, co było nam potrzebne, a pod koniec podróży wszystko oddaliśmy, mówiąc, że nam nie pasowało."  W Tunezji nie ma Walmartu, więc taniej już nie da się tam jechać...

Jarosław Kuźniar, chce ostatnio uchodzić za autorytet w sprawach turystycznych. Niektórzy za taki autorytet już go uważają. Pod koniec miesiąca będzie jednym z gości IV Forum Agentów Turystycznych. Ciekawe co tym razem powie?

Przed tą okazją, warto przeczytać, co ma on do powiedzenia na niektóre branżowe tematy. Oto zapis jego wypowiedzi dla z Fakt.pl (wydanie internetowe dziennika Fakt)

Fakt.pl: Jak podróżować bezpiecznie i tanio?
Jarosław Kuźniar: Wszystko się da zrobić za mniejsze pieniądze. Zawsze. Jeśli chcesz zapłacić za bilet mnie, no to spędzisz na lotniskach o wiele więcej czasu. I to jest tak zawsze, że gdzieś tam, takim małym druczkiem, jest to dopisywane.

Fakt.pl: Zwłaszcza, gdy wybierającemu się na urlop brakuje odwagi...
J.K.: Nie będę wiarygodny, jak stanę przed kamerą i powiem: uważajcie na siebie w podróży i nie jedźcie do Libanu.To jest przepiękne miejsce, do którego niewielu jeździ dlatego, że boi się zamachów terrorystycznych, bo przecież to jest obok Izraela. A to jest cudne miejsce, tak niedaleko i tak wydaje się bezpieczne.

Fakt.pl: Dla nieco mniej odważnych, za to zdolnych do podejmowania szybkich decyzji, też jest sposób...
J.K.: Jest tysiące różnych sposobów i podziwiam ludzi, którzy mając coś takiego, że oni siedzą i mówią: fajna promocja dzisiaj - kupiłem bilet. I że mogą to zrobić właściwie z dnia na dzień, wykorzystać tę sytuację. To czasem jest fajne, ale jeżeli odnosimy się do kogoś bardzo indywidualnie.

Fakt.pl: Po naszej stronie są też od niedawna systemy bankowe...
J.K.: Fajnie jest założyć sobie w banku konto walutowe, na przykład dolarowe, powiedzmy, i mieć tę kartę do dolarów, ale wyjmować nią koronę islandzką na przykład albo jeny albo... no, w przypadku euro to może nie mieć sensu, ale warto wtedy mieć konto euro. Kupić sobie gdzieś, na wolnym rynku euro, wpłacić tam i wyjmować euro. Wtedy nie ma tego podwójnego przewalutowania.

Fakt.pl: Niekoniecznie trzeba obawiać się greckich banków...
J.K.: Te kolejki Greków stojących po te swoje 60 euro, to wygląda już komicznie. No, ale obywatele innych krajów nie mają już tym problemu.

Fakt.pl: Problematyczne mogą być za to podróże do Tunezji...
J.K. Ta świadomość tego, że widzi się, w każdej chwili można zobaczyć tę plażę, jak wyglądała po zamachu w Tunezji - to jest coś takiego, co powoduje dystans. Nawet danie komuś dokumentu powiedzenie: zobacz, tu jest wydrukowany papier z MSZ-u, oni mówią "nie jedź", proszę to podpisać, że pan to wie, bo pan chce - To też nie załatwia sprawy.

Fakt.pl: Tym bardziej, gdy sprawa nie jest tego warta...
J.K.: Świat jest tak duży, że na jakiś czas można sobie darować Tunezję, w której tak naprawdę też do zobaczenia jest fajna plaża już.

Fakt.pl: Jaki więc jest klucz do udanej podróży?
J.K.: Trzeba rzeczywiście wszędzie mieć oczy dookoła głowy i patrzeć i słuchać. Bo dzisiaj też jest moda taka, że bierzemy telefon, wkładamy słuchawkę i mamy mapę, która nam mówi do ucha, gdzie jesteśmy. Ale nie słyszymy tego miasta, a czasami pewne rzeczy między słowami słychać.

http://www.fakt.pl/plotki/edward-miszczak-o-egoistycznych-nawykach-kuzniara,artykuly,587605.html