Agenci Rejsclubu w tarapatach
Upadek biura Rejsclub ma fatalne konsekwencje dla niektórych agentów, którzy odsprzedawali jego produkty klientom korporacyjnym.
Czytaj więcej...
Antypromocyjny sPOT
Oświadczenie Premiera Mateusza Morawieckiego na temat obozów śmierci z czasów II wojny światowej zostało zamieszczone na głównej stronie Polskiej Organizacji Turystycznej i na stronach większości ZOPOT-ów. Wywołało to sprzeciw przedstawicielki środowiska naukowego.
Czytaj więcej...
Prezydent Wrocławia patronem Forum Promocji
Rafał Dutkiewicz, prezydent Wrocławia objął patronatem honorowym III Forum Promocji Turystycznej
Czytaj więcej...
Mołdawia - nieodkryty skarb
Mołdawia to nowa destynacja, której atrakcje turystyczne coraz częściej przyciągają uwagę turystów.
Czytaj więcej...
Joanna Jędrzejewska odchodzi
Joanna Jędrzejewska, dyrektor departamentu turystyki w Ministerstwie Sportu i Turystyki, po dwóch latach pracy odchodzi ze stanowiska.
Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • Agenci Rejsclubu w tarapatach
  • Antypromocyjny sPOT
  • Prezydent Wrocławia patronem Forum Promocji
  • Mołdawia - nieodkryty skarb
  • Joanna Jędrzejewska odchodzi

Reklama

Reklama

Reklama

piątek, 13 październik 2017 01:05

Prawnicy MSiT na bakier z gramatyką

Napisane przez AG

Przez brak znajomości gramatyki języka polskiego, prawnicy MSiT puścili zapis działający na szkodę klientów biur podróży.

Podczas ostatniego posiedzenia Podkomisji nadzwyczajnej do rozpatrzenia rządowego projektu ustawy o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych nie udało się przekonać strony rządowej, że błędnie zredagowany został art. 50 ust. 6. W projekcie ustawy brzmi on: „W przypadkach innych, niż określone w ust. 5, w umowie o udział w imprezie turystycznej organizator turystyki może ograniczyć wysokość wypłacanego odszkodowania, chyba że dotyczy ono szkody na osobie lub szkody spowodowanej umyślnie lub w wyniku niedbalstwa i wynosi nie mniej niż trzykrotność całkowitej ceny imprezy turystycznej."

Przez błędne gramatycznie użycie zaimków „chyba że”, zapis oznacza, że organizator będzie mógł ograniczyć wysokość odszkodowania, gdy suma ograniczenia wyniesie mniej niż trzykrotność całkowitej ceny imprezy turystycznej. A więc może to być nawet mniej niż całkowita suma imprezy. Nie mówiąc o tym, że zapis ten jest na bakier z logiką.

PIT wskazywała, że ve błęden została tu zastosowana zbitka zaimków "chyba że" i tłumaczenie dyrektywy lepiej oddaje sens angielskiej wersji.

"W innych przypadkach umowa o udział w imprezei turystycznej może ograniczyć rekompensatę, jaka ma zostać wypłacona przez organizatora, o ile ogranicznie to nie dotyczy szkody na osobie lub szkody spowodowanej umyślnie lub w wyniku niedbalstwa i wynosi nie mniej niż trzykrotność ceny całkowietj imprezy turystycznej.


Poprawka nie została zaakceptowana przez przedstawicieli MSiT.

Jak łatwo zauważyć, wersja przedstawiona przez przedsiębiorców turystycznych jest dużo bardziej korzystna dla klientów biur podróży i zgodna z intencjami twórców dyrektywy. Niestety, prawnicy MSiT po raz kolejny dowiedli swojej niestaranności, a co gorsza braku znajomości gramatyki polskiej oraz braku wyobraźni. Nietrudno bowiem sobie wyobrazić, jakie kłopoty sprawi interpretacja tego przepisu firmom, klientom i sądom rozpatrującym sprawy o odszkodowanie.