Neckermann otwiera sezon
Do Maso Corto we Włoszech przyjechało 200 klientów i agentów biura Neckermann Podróże. Wszyscy czekają na przyjazd Adama Małysza.
Czytaj więcej...
MSiT: dane sprzed półrocza
Publikowanie w grudniu danych za pierwsze półrocze to anachronizm
Czytaj więcej...
Maciej Nykiel odchodzi z Fly.pl
Dyrektor zarządzający agenta internetowego Fly.pl rozstaje się ze spółką.
Czytaj więcej...
ETI: będziemy nr 1 w Polsce
Cel jest oczywisty, chcemy być największym touroperatorem w Polsce pod względem turystów wysyłanych do Egiptu
Czytaj więcej...
Dubaj romantycznie
Wskażemy Ci, gdzie warto oświadczyć się, wziąć ślub czy przeżyć niezapomniany miesiąc miodowy.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • Neckermann otwiera sezon
  • MSiT: dane sprzed półrocza
  • Maciej Nykiel odchodzi z Fly.pl
  • ETI: będziemy nr 1 w Polsce
  • Dubaj romantycznie

Reklama

Reklama

piątek, 15 wrzesień 2017 12:20

Quo vadis POT?

Napisane przez Jarek Szegidewicz
Jarek Szegidewicz Jarek Szegidewicz archiwum własne

Od dłuższego już czasu działania promocyjne prowadzone przez Polską Organizację Turystyczną są kontestowane przez branżę turystyczną, dość krytycznie ocenia je również część samorządowców. Te opinie, przekazywane przez doświadczonych praktyków czy szanowanych przedstawicieli nauki, wytworzyły niedobry klimat wokół promocji turystycznej. W efekcie doszło nawet do złożenia formalnego wniosku przez Kukiz’15 o likwidację Polskiej Organizacji Turystycznej!

Czy rzeczywiście Polska Organizacja Turystyczna jest instytucją zbędną? Czy fakt, że pracownicy POT przejadają coroczną dotację budżetową /ca 40 mln PLN/ i bezmyślnie wydali ogromne środki unijne w krajach azjatyckich, z których przyjeżdżają śladowe ilości turystów, uzasadnia postulat o likwidacji tej instytucji?
A jeśli nie, to czy branża powinna zaprzestać krytyki i z pokorą akceptować wszystkie działania Polskiej Organizacji Turystycznej?

Na pytania te trudno jest odpowiedzieć w sposób kategoryczny i jednoznaczny
Nie ułatwia tego fakt, że od niemal 2 lat POT nie ma stabilnego kierownictwa, a konkursy na nowych prezesów to już niemal „stały element gry”. Dalsze przeciąganie tej sytuacji rzeczywiście może doprowadzić do likwidacji organizacji, lub też próby połączenia jej z którąś z nowopowstających agencji czy fundacji.
A tego należałoby za wszelką cenę uniknąć!

Jakich w takim razie zmian należałoby dokonać, aby przywrócić Polskiej Organizacji Turystycznej uznanie i branży, i politycznych decydentów?
W mojej ocenie 2 główne przyczyny tych krytycznych ocen to:
- niespójne i błędne zapisy w ustawie o POT, w praktyce uniemożliwiające harmonijną współpracę w systemie POT-ROT-LOT, przynoszącą korzyści gospodarce i branży
- niedostateczne środki finansowe na stałą i skuteczną promocję Polski na najważniejszych rynkach zagranicznych

Przez lata nasza administracja turystyczna broniła się przed jakimikolwiek zmianami w ustawie o POT. W tym czasie Narodowe Organizacje Turystyczne w Europie poszły w kierunku nowoczesnych agencji marketingowych, łączących promocję z działalnością handlową. W większości udało się im stworzyć efektywne partnerstwo między państwem, przedsiębiorcami a władzami regionalnymi. My zrobiliśmy krok do tyłu nadając POT status państwowej osoby prawnej, która narzuca ograniczenia partnerom, a branżę turystyczną wręcz eliminuje. Ta nowelizacja i kolejne m. in. znoszące kadencyjność prezesa POT i ograniczające rolę Rady POT “wykoślawiły” intencje autorów i partnerskiego ducha ustawy. A przypomnę, że w 1999 r. stworzyliśmy jedną z najbardziej nowoczesnych ustaw o narodowej organizacji turystycznej, na której wzorowało się kilka lat później np. Visit Britain.

Zmiany status quo nie da się osiągnąć w drodze kosmetycznych korekt w dotychczas obowiązującej ustawie. To powinien być nowy akt prawny, regulujący całościowo problematykę promocji turystycznej i ustalający zasady partnerskiej współpracy pomiędzy wszystkimi jej podmiotami. Gdy powstawała POT nie było jeszcze ROT-ów i LOT-ów – ustawa tylko sygnalizowała możliwość ich tworzenia. Innymi słowy nowa ustawa powinna dotyczyć całego systemu promocji turystycznej POT-ROT-LOT.

Z góry chcę zastrzec – ustawa nie spełni oczekiwań branży, jeżeli nie będzie realnie konsultowana na etapie jej tworzenia, z wszystkimi zainteresowanymi stronami. Konieczne jest również zbadanie możliwości wykorzystania zapisów innych, stosunkowo nowych ustaw, które teoretycznie mogłyby rozwiązać większość bolączek związanych ze współpracą rządowo-samorządową. Mam na myśli ustawę o organizacjach pożytku publicznego i ustawę o partnerstwie publiczno-prawnym. Czy istniałaby np. legislacyjna możliwość nadania systemowi POT-ROT-LOT statusu organizacji pożytku publicznego? Dałoby to możliwość skorzystania z pewnych przywilejów i udrożniłoby kanały współpracy.

No i wreszcie dochodzimy do najważniejszej rzeczy, czyli pieniędzy. Bez nich najlepsza nawet instytucja nic nie zrobi! Osobiście nie wierzę w to, że obecny rząd zwiększy dotację budżetową na promocję turystyczną kraju. Prędzej raczej ją uszczupli. I dlatego trzeba finansowania szukać gdzie indziej!
Od pewnego czasu śledzę dyskusję na temat wprowadzenia opłaty turystycznej. Szczególnie zaintrygowały mnie 2 opinie na łamach Waszej Turystyki:  „Wprowadzić opłatę turystyczną” (czytaj TUTAJ) i „Opłata miejscowa, a działalność turystyczna”(czytaj TUTAJ)
Czy nie należałoby tych pomysłów rozwinąć i wykorzystać przy ustawowym regulowaniu i finansowaniu działalności systemu POT-ROT-LOT?

Mam pełną świadomość, że są to zagadnienia skomplikowane i trudne do przeprowadzenia. Autorami ustawy powinni być wybitni prawnicy, nie bojący się nowatorskich rozwiązań.
Na czele polskich władz turystycznych stoją ludzie dopiero poznający branżę. Czy zechcą się podjąć tego bardzo trudnego zadania? Jestem przekonany, że jeżeli tak, to otrzymają pełne wsparcie od środowiska turystycznego.

Jerzy Szegidewicz - absolwent Wydziału Prawa UW, pełnił najważniejsze funkcje menedżerskie w Almaturze i Orbisie. Zakładał i pełnił funkcję dyrektora Przedstawicielstwa Orbisu w Tel Awiwie i
2-krotnie POIT w Londynie. Jako Krajowy Koordynator Turystyki kierował zespołem ekspertów EU w pracach nad ustawą o POT.