Chorwacja: rekordowa liczba Polaków
Od początku roku do 17 lipca z Polski do Chorwacji przyjechało 396 335 turystów.
Czytaj więcej...
Wprowadzić opłatę turystyczną
Najwyższy czas znieść opłatę klimatyczną w polskich miejscowościach - w większości miejsc nazwa „klimatyczna" brzmi jak kiepski żart.
Czytaj więcej...
Malmö zaprasza na letnie imprezy
Do końca września w Malmö – największym mieście regionu Skanii – nie sposób się będzie nudzić. Letnie dni upłyną pod znakiem licznych imprez miejskich.
Czytaj więcej...
Konkurs na film promocyjny
Celem konkursu "Kadry z polski" jest promocja walorów turystycznych znanych i mniej znanych miejsc w Polsce.
Czytaj więcej...
Dubaj tańszy latem
Zniżki do 50 procent na główne atrakcje, dużo tańsze bilety lotnicze.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • Chorwacja: rekordowa liczba Polaków
  • Wprowadzić opłatę turystyczną
  • Malmö zaprasza na letnie imprezy
  • Konkurs na film promocyjny
  • Dubaj tańszy latem

Reklama

Reklama

poniedziałek, 14 wrzesień 2015 08:51

Biura podróży – ceny raz w dół, raz w górę

Napisane przez MG
Jeden z hoteli egipskich Jeden z hoteli egipskich AG

Kanary i wyspy greckie – dużo droższe niż przed rokiem, Gran Canaria nawet o ponad 300 zł. Cypr wciąż tańszy.

Analiza cen imprez turystycznych opracowana przez Instytut Badań Rynku Turystycznego TravelDATA, obejmuje czwarty tydzień września.
Zestawienie obejmuje porównanie cen dla wylotów z okresu 21-27 września zebranych w dniu 10 września, czyli mniej więcej na dwa tygodnie przed wylotem, z cenami dla wylotów o tydzień wcześniejszych (14-20 września) i zebranych również tydzień wcześniej, czyli w dniu 4 września . Spadek średniej ceny pomiędzy tymi datami okazał się bardzo niewielki i wyniósł jedynie 9 złotych (poprzednio 25 złotych). Tym razem największe redukcje cen odnotowano na wyspach, a mianowicie hiszpańskiej Gran Canarii - o średnio 351 złotych, która przed tygodniem podrożała akurat najbardziej (o 376 złotych) oraz na greckich wyspach Kos, Rodos, Zakintos i Krecie – odpowiednio o 273, 246, 220 i 183 złote. Największe zwyżki cen odnotowano w Portugalii oraz na Majorce i Synaju – o średnio 305, 297 i 145 złotych. Również tu warto zwrócić uwagę, że Majorka była tym kierunkiem, który przed tygodniem potaniał najbardziej – aż o 454 złote. Stąd wynika dość przydatny wniosek, że gdy dany kierunek bardzo znacznie potanieje lub podrożeje, to w następnym okresie można się spodziewać dużej reakcji odwrotnej.

Jeżeli chodzi o porównanie dla wylotów z okresu 21-27 września w latach 2014 i 2015 zebranych z dwutygodniowym wyprzedzeniem, to różnica obecnej średniej ceny wobec cen sprzed roku wskazuje na jej wzrost o 87 złotych (przed tygodniem o 105 złotych). Jest to powrót do różnic obserwowanych w kilku ostatnich tygodniach z końca wakacji i początku roku szkolnego. Pozycję lidera wzrostów wśród dużych kierunków nadal zajmują Wyspy Kanaryjskie, a różnica cen wobec ubiegłego roku wyniosła średnio 165 złotych wobec 206 złotych przed tygodniem. Jest to jednak znacznie mniej niż w tygodniach wakacyjnych, w których wynosiła ona nawet do 426 złotych. Największą dodatnią różnicę względem ubiegłego sezonu notowano tym razem na Gran Canarii – 321 złotych. Znacząca jest też różnica cen na kierunkach greckich, która wyniosła 100 złotych, a największą dodatnią różnicę cen wobec ubiegłego roku notowano tam na Zakintos i Krecie – średnio 187 i 131 złotych. Droższe niż przed rokiem są teraz też kierunki egipskie i tureckie – o 65 i 24 złote. Różnica cen na tych ostatnich uległa znacznej zmianie w porównaniu z ostatnim zestawieniem – z minus 65 do właśnie plus 24 złotych - w dużej mierze z powodu ograniczenia liczby dostępnych miejsc czarterowych. Najbardziej przecenionym kierunkiem wobec ubiegłego sezonu stał się ostatnio Cypr tańszy teraz o prawie 270 złotych.

Jako ciekawostkę można podać, że w porównaniu z okresem sprzed dwóch lat najbardziej przecenionym kierunkiem jest Turecka Riwiera – o aż 570 złotych, a najwyższy wzrost cen zanotowała Kreta i Kanary – o 120 i 65 złotych. Warto też zaznaczyć, że w połowie wakacji Riwiera był tańsza jeszcze zaledwie o 275 złotych, a więc jej przecena znacznie wzrosła w okresie ostatnich kilku tygodni, co może mieć związek z postrzeganiem Turcji jako mniej bezpiecznej. Z kolei Kreta była wówczas nawet nieco tańsza (o 20 złotych), a więc relatywnie zdrożała, być może z tego samego powodu i przesunięcia popytu z Turcji do Grecji. Porównania z rokiem 2013 mogą być również użyteczne ponieważ w cenach był to rok dość podobny do 2015, czyli był rokiem wzrostowej ich tendencji (w roku 2014 przeważały w cenach trendy spadkowe).

Jedynym dużym biurem podróży oferującym obniżone ceny w relacji do roku ubiegłego stała się Itaka - o średnio 20 złotych. Podobną średnią cenę jak przed rokiem prezentuje teraz oferta Sun & Fun, zaś wzrosty, ale niższe od średniej (średnia to 87 złotych) wykazuje biuro Rainbow Tours. Niewiele wyżej od średniej wycenia swoją ofertę Exim Tours, a wyraźnie wyżej od cen zeszłorocznych biura TUI, Neckermann, a nawet tanie ostatnio Wezyr i Grecos. Może to mieć związek z dużym wyprzedaniem ofert tych organizatorów, a zwłaszcza tego ostatniego. W tym, co ma dla turystów największe znaczenie, a zatem w bezwzględnym poziomie bieżących cen wycieczek, czyli na pierwszym lub drugim miejscu w 21 destynacjach (wypadła z nich Dżerba) oraz w trzech kategoriach hoteli, to na pozycji lidera nadal pozostaje Itaka, która ma obecnie takich ofert 17, przed biurem Exim Tours (15) oraz Sun & Fun, który ostatnio znacząco obniżył ceny (14 ofert). Wśród małych organizatorów konsekwentnie dużą liczbą niedrogich propozycji wyróżnia się biuro Net Holiday (10 ofert).

Najwyższą opłacalność na okres powakacyjny (abstrahując od ryzyka niebezpiecznych incydentów dla turystów) wykazuje Tunezja, kierunki i Synaj. Główną przyczyną wysokiej opłacalności tych kierunków dla turystów są stosunkowo niskie ceny spowodowane obniżonym popytem, który spadł w dużej mierze właśnie z powodu podwyższonego ryzyka tych kierunków. Nieco mniej opłacalne są kierunki greckie ponieważ ceny w tym roku są tam najczęściej trochę wyższe. Tak więc powstała typowa sytuacja „coś za coś". Ci spośród turystów, którzy żywią obawy wystąpienia niebezpiecznych zdarzeń są skłonni dodatkowo zapłacić za spokój bezpieczeństwo, a ci których ryzyko nie stresuje, mają obecnie większy wybór propozycji za bardziej atrakcyjne niż zwykle ceny.